>
> ale odpowiedzi s± rzeczywi¶cie kontrowersyjne oraz trudne.
>
Dlaczego kontrowersyjne?
Odpowiedzi 1, 3,4 s± ewidentnie błędne. A przypadek dosyć prosty:
Kolejno¶ć zdarzeń:
1. Powswtaj± "inne skały osadowe"
2. Następuje intruzja,
3. Intruzję oraz skały osadowe przecina uskok,
4. Wszystko staje się pokryte osadami fliszowymi.
5. .... tu wła¶nie miejsce na mał± kontrowersję:
Jedyna kontrowersja może dotyczyć tego, czy skały wulkaniczne rzeczywi¶cie
zostały wypreparowane na skutek zniszczenia fliszu, czy również po prostu flisz nie
osadził się na nich, bo skały intruzji utworzyły wyniesiony masyw.
Ale skoro odrzucimy błędne odpowiedzi 1,3,4. To pozostaje przyj±ć, że autorowi
chodziło o odp.2
Pozdrawiem oraz zachęcam do dyskusji, gdyby się kto¶ nie zgadzał ze mn±.
Krzysztof
> Czy mój fluoryt jest pod tym względem "do niczego", czy także raczej
> opisane Ľródło ultrafioletu?
>
>
> Andrzej.
Witam,
Ja oświetlałem fluoryt z Kletna lampą rtęciową, a zatem źródłem o
zdecydowanie większej mocy oraz świecącym w szerszym zakresie nadfioletu...i
nic. Nie jest to albowiem wina diody. Jak czytałem fluoryt świeci podobno po
podgrzaniu w płomieniu palnika, (tak odkryto jego własciwości
fluorescencyjne) choć podobno nie każdy kryształ. Część z kryształów po
ogrzaniu rozpada się z hukiem. Nie próbowałem ale może warto do tego wrócić.
Pozdrawiam,
Artur W. archiwumdrugie archiwum