Jakis grubszy czas temu prosilam o informaje na temat Kowar. Moj
dziadek pracowal w kopalni R-2,a ja jako studentka geologii
postanowilam sie temu problemowi przyjrzec. Kopalnia R-2, nie
doszukalam sie zadnym informacji na ten temat, widocznie byla o dużo
mniejsza od R-1 oraz "Wolnosc".Dowodem istnienia tej koplani jest
pieczatka wbita w legitymacje zwiazkowa. Tata opowiadal mi ,ze jak
byl malym dzieckiem, na strychu, bylo wyjątkowo duzo uranu,ktorym bawil
sie z bracmi:))
kilka lat temu udostepnili sztolnie kowarskie dla zwiedzajacych.
przykro mówić wyjątkowo sie zawiodlam. Udalam sie tam po specjalistyczne
informacje na temat geologii obszaru itp. W zamian za to dowiedzialam
sie o wodzie "potencialce" oraz jej cudownych wlasciwosciach, obejrzalam
skamienialosc znane z Krzeszowic (od Perisphintes po Cnemidiastrum) oraz
mineraly syntetyczne.Staram sie zrozumiec bo w koncu nie kazdy
zwiedzajacy studjuje nauki ziemi ale.....
Ania
--------------------------------------------------------------------From: Jacek <jbog[]interia.pl> Subject: Fw: Muzea ... (jaja ko - =?iso-8859-2?q?by=B3y)__..._?= Date: 25 Sep 2006 20:09:21 +0200
No to ...
Postanowiłęm napisać. W odniesieniu do paru wątków zwłaszcza takich
dotyczących muzeów (a zwłaszcza
tego wrocławskiego). Postanowiłem gdyż jest aż nadto spraw, które
wymagają sprostowania, gdyż
delikatnie pisząc - mijają się z prawdą. Piszę z pozycji byłego
pracownika, który nieco lat w tym
muzeum przepracował ...
Do dzieła ...
Tomek napisał, iż muzeom nie zależy na zwiedzających ponieważ, jak w
domyśle to stwierdził, dostają oraz tak swoją działkę pieniędzy. Nie wiem
jak jest w Warszawie, ale muzeum wrocławskie od uniwersytetu otrzymuje
wyłącznie pieniądze na pensje pracowników oraz na dobrą sprawę jedynie następujące ...
problematycznie więc pisać by muzeum to mogło rozwijać w jakiś wyjątkowy sposób
swoje kolekcje, dbać o nowoczesne formy wystawiennicze skoro w istocie
brak nawet pieniędzy na substancje czystości (smutne, ale przysięgam -
prawdziwe). Jak więc przy tych środkach finansowych zadbać o
poprawienie ekspozycji poprzez nowe witryny,czy również lepsze oświetlenie ???
Pracownicy muzeum starają się robić to na co umożliwia im mizeria
finansowa. Jak ma zdobywać nowe okazy? Na dobrą sprawę jest to liczenie na
świadomość zbieraczy, którzy zechcącoś ciekawego ofiarować lub uzbroją się
w cierpliwość oraz poczekają na zapłatę za doskonały okaz. W praktyce okazy mogą
być kupowane wyłącznie z biletów wstępu. Ile osób musi odwiedzić muzeum
(bilet "dorosły" - 5zł) by zapłacić za porządny okaz ze Strzegomia ?
(ostatnio wyjątkowo doskonałe fluoryty na skaleniu, Super ! "poszły" do Freibergu
za 2000 euro; czyli 8.000 złotych - jak prosto obliczyć to odwiedziny
1600"dorosłych") ... albowiem o czym jakby mowa ?
Muzeum nie zmienia ekspozycji. "Stare" wrocławskie nie zmienia - gdyż
ma służyc przede wszystkim studentom -
ma wymiar dydaktyczny oraz przede wszystkim taki. Są tam ekspozycje stałe -
systematyka, minerały z polskich lokalizacji... (trudno zmieniać coś co
jest niezmienne, uwaga Tomka dotyczącą wolframitu, jest słuszna oraz zapewne
da się to poprawić, ale ... Muzeum mineralogicze to również historia .. a
albowiem również historia mineralogicznej nomenklatury ... Czy naprawdę
zapomnieć wypada o pilinicie ? o saccharycie ? no oraz a propos Strzegomia -
strzegomicie - bo to nazwy zdyskredytowane ???
Co jest w piwnicach muzeum ? Nic spektakularnego. Zaręczam. Ale muzum
wrocławskie to też historia. Historia odkryć. Historia starych
lokalizacji. i ona zarówno w piwnicach, jak oraz w szufladach jest
gromadzona. Dla przyszłych pokoleń. oraz nie są to okazy porażające swoim
pieknem (ot kletniańskie
"ziemniaki").. ale ze starymi metrykami, zbierane przez XIX wiecznych
tuzów mineralogicznego świata:
Hintze'go, Websky'ego, von Lasaulx'a (odkrywcy pilinitu) a oraz ówczesnych
kolekcjonerów, których nazwiska po dziś dzień tam są; oraz graf Henckel, ale
oraz hrabia Siemaszko... Warto o tym pamiętać, kolekcjonerzy...
Okazy ofiarowane otrzymują numer inwentarzowy, są zapisywane w księgach
rejestracyjnych...
Nowe muzeum przeznaczone jest przede wszystkim dla laików .. Stąd jest tam na tyle
"kolorowo" (kamienie szlachetne), oraz na tyle "tajemniczo" (meteoryty) - by
przyciągnąć przeciętnego zjadacza chleba ...
a nie mineralogicznego "wyjadacza" .... oczywiście na tyle przyciągnąć na
ile umożliwia stan kolekcji oraz mizeria finansowa ...
W muzeum nowym jest jedna sala na ekspozycje czasowe, w zamyśle oddana
kolekcjonerom ...
ale .. przez wszystkie lata funkcjonowania t"nowego" muzeum do
zaprezentowania własnych kolekcji udało się przekonać nielicznych, wyjątkowo
nielicznych ... jednakże może również troszkę we własne piersi (kolekcjonerów)
należałoby się uderzyć ?
No oraz na koniec Markowi .. a propos pana kierownika który zajął się
poltyką. Ów Pan, nigdy nie był,
nie jest oraz jestem o tym przekonany nie będzie kierownikiem ... A że wielu
osób go odbierało, czy także
nieustannie odbiera jako kierownika .. No cóż ... to już skuteczność owego Pana
:D
Pozdrówka
Jacek
P.S ...
Nie wiem czy to dotrze do ogółu bo zauważyłem ze moje posty nie trafiają
na forum ogólne
a wyłącznie do bezpośredniego adresata ...
a jednakże może to pisanie na puszczy jest :)