Z tego co sam widzialem (3 lata temu) do do tego kamieniolomu w Szklarach
> nie warto sie wybierac bez
> pozadnego kilofa i lopaty:)))).
no trzeba pewnie tam niezle pokopac by cos znalezc, w koncu to troche stare
stanowisko,
ale tak przy okazji szklar, ja nigdy tam nie bylem, kiedys nawet zamierzalem
sie tam wybrac ale jakos niewyszlo,
slyszalem wiele opinii na temat szklar, a konkretnie to, ze tam juz nic nie
ma (chodzi glownie o chryzoprazy) i ze miejsce niewarte jest zachodu. No
moze i tak, ale jeden znajomy milosnik mineralow zaprzeczyl temu, tlumaczac
ze wlasnie 'kolekcjonerzy' (czytaj: handlarze mineralami) tak mowia by
nierobic sobie konkurencji.
Co wy na to? Rzeczywiscie tak jest?
pozdrawiam
GR
From: Michal Krzeminski <psychop[]sav.net> Subject: Re: narosl na serpentynicie - co to? Date: Mon, 10 Apr 2006 09:40:15 +0100 (GMT)
> Druga, ze strony malawi.pl (tez akwarysci:) mowi, ze jesli kamien byl
> wystawiony na dzialanie wiatru oraz slonca, to nie jest grozny dla akwarium, gdyz
> co mialo skruszec, skruszalo, a w akwa go nic nie podwieje. Moje kamulce sa z
> 2 tys. metrow w Alpach, wiec na pewno poddawane byly wietrzeniu, ale nieustannie mam
> watpliwosci. gdyz w akwa istnieje cos takiego jak ruch wody i temp. ok 25
> stopni C.
Jesli chodzi o azbest to nie przejmowalbym sie zanadto - mineraly z grupy
"azbestow" sa szkodliwe z natury swoich wlasnosci mechanicznych
(wloknistosc) oraz to glownie w obrebie ukladu oddechowego (pluca, drzewo
skrzelowe, krtan, etc). Chemicznie sa to dosyc obojetne oraz niechetnie
reagujace zwiazki. O ile dobrze sie orientuje, ryby nie oddychaja za
pomoca pluc oraz mam wrazenie ze w srodowisku wodnym jest to w ogole
nieistotna cecha.
To tak z punktu widzenia teorii, bo w praktyce moga byc jeszcze jakies
interakcje o ktorych nie wiem