> Chetnie teraz skorzystam z pomocy kolegi Andrzeja. Gdybys mogl mi uzyczyc
> jakis okruch goracej skaly byl bym wyjątkowo wdzieczny, bo na razie slucham
> promieniowania tla :-)
Zrodlem promieniowania moze być zegarek ze swiecacymi wskazowkami,
ale jedynie dosyc wiekowy. Mam taki, bramka w Swierku sie wlaczyla, jak
zblizylem cyferblat do licznika. Jako aktywator uzywany byl tam izotop
toru, beta promieniotworczy.
Milego dnia,
Karol
----------------------------------------------------------------
| dr Karol Pilorz |
| Zaklad Fizyki Chemicznej ( Chemical Physics Dept.) |
| Wydzial Chemii UMCS ( Faculty of Chemistry. MCS University) |
| pl. M.Curie-Sklodowskiej 3, 20-031 Lublin, POLAND, |
| fax: (48-81) 5333348, 5333669; tel. 5375614 |
--------------------------------------------------------------From: "Andrzej Pełka" <U238[]wp.pl> Subject: Re: Strużyna Date: Sat, 21 Jun 2003 20:11:41 +0200
Użytkownik "Marcin Gościniak" napisał w wiadomości
news:bcuj2u$7fh$1@atlantis.news.tpi.pl...
> Przywiozłem min. coś co wygląda miejwięcej jak chryzopraz ale nim
> nie jest nie ma charakterystycznego połysku, jest raczej matowe
> oraz czasem kruchliwe.
> Czy ktoś może powiedzieć co to takiego?
Określają to bodaj mianem martwicy chryzoprazowej. To chyba nic
innego jak chryzopraz kiepskiej jakości. Tak jak piszesz, raczej matowy,
miejscami kruchy oraz najczęściej poprzerastany innym materiałem. Kiedyś
w Szklarach również nieco tego znalazłem. Najczęściej pojawia się tam
gdzie poszukujący chryzoprazu wyryli głębokie dziury pozostawiając
duże ilości jego odpadów. oczywiście nie jest to zbyt atrakcyjnym
znaleziskiem ale w małych eksploatacyjnych "dziurach" których od lat
nikt nie ruszał (zostały następujące w lesie wokół głównego wyrobiska)
da się odszukać małe "pokłady" fajnej jasno zielonej oraz tłustej glinki.
Wydaje mi się, że jest ona produktem stopniowego rozkładu owej
martwicy. Pojawia sie również glinka o zabarwieniu "erytrynowym"
różowo czerwona. Pewnie (jak myślę) zawierająca trochę kobaltu.
Ciekaw jestem czy zawędrowałeś na teren dawnej huty niklu.
W pobliżu ogromnego komina znalazłem tam kiedyś stertę dziwnego
materiału (minerału?). Gęstość około 6, srebrzysty kolor, rysa brązowa.
Materiał jest dosyć miękki, prosto ścieralny ale odporny na rozbijanie.
Co ciekawe (mimo takiego samego samego wyglądu) niektóre spośród
kamieni owej sterty mają silne własności magnetyczne podczas gdy
większość tej cechy nie posiada. Może to być jakiś półprodukt
hutniczy ale spotkałem tam kogokolwiek kto twierdził, że jest to importowana
w celu wzbogacenia krajowego surowca ruda.