poprzednia
strona ------------- następna
strona From: "GR 166" <gr166[]interia.pl> Subject: Re: góry sowie Date: Mon, 11 Feb 2002 16:05:38 +0100
> Jak widze opisuje ktos wystapienie turmalinu w starej kopalni srebra w
Michalkowej ciągle mozna tam cos znalezc ale sa to najczesciej okazy
malowartosciowe oraz do tego skorodowane na powierzchni... - chyba ze sie myle
oraz ktos znalazl tam cos ladnego...???
no nie sa to szczegolnie piekne okazy, ale dla kogos kto nie posiada w
swojej kolekcji turmalinu
to miejsce jest godne polecenia, bo latwo cos tam znalezc
a tak wogole to ciezko znalezc niezmawowiale turmaliny,
naprawde ladne okazy mozna "wydlubac" ze sztolni na wlodarzu, ale to juz dla
bardziej zaawansowanych
pozdro
GB From: "Marek J. Battek" <Marek.Battek[]pwr.wroc.pl> Subject: Re: Kopalnia w Chelmcu Date: Fri, 17 Dec 2004 08:48:25 +0100
Krzysztof Andrzejewski wrote:
>Od lat marzy mi sie chocby zerkniecie okiem na znane mi z dawnej literatury niemieckiej paragenezy mineralne z tych miejsc jak chociazby Miedzianka sudecka.
>
>
Pojechać tam dałoby się bez trudności, ale z wejściem do wielu miejsc
jest problem. Oczywiscie pojedyncze sztolnie są dostępne
>Andrzej - moze umowmy sie wstepnie na przygode w Chelmcu kolo Jawora? Nie jedynie ze to jedna z nielicznych kopaln kruszcow Co-Ni w Sudetach ale tez piekielnie malo znana.A na starych haldach ekipa z AGH trafila dawno temu rarytasy jak na Polske.Probowalem odnalezc te haldy ale pojecia nie mam gdzie sa ,dzis na nich rosnie sporych rozmiarow las.Ale wiem w każdym razie gdzie jest wciaz ciasne ,otwarte wejscie do kopalni...obslugiwanej po wojnie przez NKWD ,w ktorej pracowali wylacznie wiezniowie.Przemysl prosze temat - jak nam to wypali to znam cala mase tych miejsc:) Komu mowia dzis cos następujące nazwy jak Sichow czy Dziecmorowice??
>
>
Sichów wiem oczywiscie gdzie jest, w każdym razie nie znam szczegółów.
Dziećmorowice rzecz jasna są mi znane, ale nie wiem co rozumiesz pod tą
nazwą (np. kop. w St. Julianowie nieraz jest utożsamiana z
Dziećmorowiczami, też Kozice oraz Rusinowa). Tam w okolicy było parę
kopalń rud oraz węgla, niektóre są dostępne (choć tam nie byłem), ale znam
osobiście człowieka, który tam właził.
Jeśli nie mieszkasz daleko od Wrocławia (ale mam wrażenie, że chyba
jesteś z Warszawy?), to 12.01 we Wrocławiu w PTTK jest spotkanie z dr M.
Madziarzem, który zna wyjątkowo dobrze dolnośląskie kopalnie, zwłaszcza
kruszców. Na spotkaniu będzie na pewno parę ludzi dobrze znających
zagadnienie.
Zorganizowanie jakiegoś wypadu nie jest problemem, ale oczywiscie nie
wcześniej niż w kwietniu, bo na ogół śnieg leży lub jest wyjątkowo mokro.